Google PlusFacebookTwitter

„Sharing economy” po polsku na przykładzie wspólnego korzystania z drukarek

dodano przez dn. Cze 26, 2018 w Drukarki, Optymalizacja procesów, Zarządzanie dokumentem |

Share On GoogleShare On FacebookShare On Twitter

15 lat temu wydany został pierwszy numer polskiej edycji „Harvard Business Review”. Polska w 2003 r. nie była jeszcze członkiem Unii Europejskiej, a internauci nie korzystali ani z Facebooka, ani z Twittera. Przez ten czas HBRP wielokrotnie zmieniał swoją formułę, konsekwentnie opisując transformacje firm, nowe strategie czy modele zarządzania. Magazyn z okazji jubileuszu przygotował wyjątkową publikację, w której zamieścił kolejne idee opisywane na jego łamach w poszczególnych latach. W wydaniu specjalnym „Harvard Business Review” znaleźć można również artykuł na temat współdzielenia po polsku, gdzie jako przykład tego zjawiska opisano sieci samoobsługowych stanowisk drukujących Arcus Kyocera Zeccer.

Jak się okazuje „sharing economy”, czyli popularny trend polegający na współużytkowaniu dóbr i ograniczeniu konsumpcji, staje się coraz bardziej popularny nie tylko w Stanach Zjednoczonych czy w krajach Europy Zachodniej, ale również w Polsce. Polacy coraz częściej sięgają po samochody w ramach carsharingu, chociaż przez lata niemal wyłącznie je kupowali. Ogromną popularnością cieszą się również rowery miejskie. Sieć wypożyczalni w Warszawie czy Lublinie cały czas się rozszerza. Kolejne miasta decydują się na wdrożenie systemów miejskich rowerów.

Również, co można przeczytać w artykule pt. „Łatwiejsze drukowanie poza domem i pracą”, Polacy zmieniają swoje podejście do drukowania. Gospodarka współdzielenia nie ominęła także tej dziedziny. Drukarka w domu przestała być atrakcyjnym rozwiązaniem. Raz, że jest wykorzystywana sporadycznie, a dwa, że zajmuje tak cenną przestrzeń. Kiedy wydruk dokumentu czy pracy zaliczeniowej jest niezbędny wystarczy skorzystać z samoobsługowego stanowiska drukującego Arcus Kyocera Zeccer. Sieć jest już dostępna w 18 miastach Polski i na tym nie koniec. Tylko w ostatnim czasie uruchomiono drukarki w pięciu Urzędach Skarbowych oraz pierwszym Urzędzie Wojewódzkim.

Do korzystania z sieci samoobsługowych drukarek przekonuje szybkość i wygoda tego rozwiązania. Potrzebny jest jedynie komputer, tablet lub telefon z dostępem do internetu i adres mailowy, z którego wysłane zostaną pliki na wybraną drukarkę.  W odpowiedzi korzystający otrzymuje informację o opłacie. Może uregulować ją kartą, BLIK-iem lub przelewem, a potem odebrać materiał z urządzenia.  Cały proces – co bardzo ważne szczególnie od czasu wejścia w życie przepisów RODO – jest niezwykle bezpieczny. Wszystko dlatego, że system automatycznie usuwa dokumenty bezpośrednio po wydrukowaniu.

„Dzięki naszemu rozwiązaniu klienci nie tracą czasu i energii na kupno, serwis czy naprawę drukarki. Potrzebując dokumentu w papierze, wydają dyspozycje za pomocą komputera lub smartfonu i odbierają wydruki w dogodnym dla nich miejscu. Ich wysoką jakość gwarantują wielofunkcyjne urządzenia Kyocera Document Solutions (KDS) znane nie tylko z trwałości i wydajności, ale również z zapewnienia bezpieczeństwa i poufności dokumentów oraz danych. Jestem przekonany, że Polacy polubią proste i wygodne rozwiązanie firm Arcus, Kyocera i Zeccer, tak jak pokochali rowery miejskie” – komentuje na łamach „Harvard Business Review” Michał Czeredys, prezes firmy Arcus.